odczulanie
Komentarze do: Alergia na pyłek brzozy - zapobieganie
planistka napisał:30-04-2010 20:50
Ja kiedyś myślałam że odczulanie ma jakiś sens, ale po doświadczeniach mojego szwagra, sama na to bym się nie zdecydowała. Biedny najeździł się na badania, zastrzyki i co jednak alergia zniknęła, ale pojawił się w powietrzu kolejny alergen na który nie był uczulony a teraz jest, no i koło się zamyka. Ja wolę przetrwać ten trudny okres działając prewncyjnie. Najgorszy jest katar, ale odkąd Marci (mój szwagier) podarował mi aerozol Euphorbium, czuję że pylenie brzozy mi nie straszne. Aerozol ułatwia oddychanie. W ulotce wyczytałam, że działa przeciwwirusowo, oddziaływując na przyczynę nieżytu nosa ogranicza chorobę, zapobiega nadkażeniom bakteryjnym i nawrotom nieżytu. A nosek mam nawilzony i juz nie mam uczucia jakby jakiś jeep jeździł po tej moje wewnętrznej saharze.
